Firma w Polsce Firma zagranicą IT Start-up

Czy zastąpią nas roboty? Zrobotyzowana automatyzacja procesów (RPA) w branży fintechowej, czyli jak to wygląda w praktyce u największych graczy na rynku.

Wartości biznesu

Wybuch pandemii koronawirusa i przepisy, które weszły w związku z tym w życie, mocno odbiły się na przedsiębiorcach. Z drugiej strony kryzys, to taki moment, w których innowacje rozwijają skrzydła. Podobnie jest w przypadku RPA. Dzięki zastosowaniu robotyzacji, wielu przedsiębiorców mogło kontynuować swoją działalność, a potrzeba tej technologii stała się jeszcze większa. 

RPA znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie praca wykonywana przez człowieka jest rutynowa, powtarzalna i nie wymaga podejmowania decyzji. Roboty RPA są programowane do samodzielnego wykonywania działań o różnym stopniu skomplikowania. Robotyzacja wykorzystywana jest tam, gdzie integracja wielu systemów informatycznych jest droga i czasochłonna. Działanie robotów polega na imitacji ludzkich zachowań – posługują się systemami informatycznymi w dokładnie ten sam sposób – logują się do wskazanych programów, pobierają potrzebne dane oraz umieszczają je we wskazanych bazach danych.

Jak to działa?

System RPA tworzy listę akcji do wykonania, bazując na obserwacji działań użytkownika. Następnie robot sam odtwarza tę listę i realizuje zapisane czynności, tak samo jakby zrobił to pracownik. Loguje się do konkretnego programu, wyszukuje odpowiednie dane, których akurat potrzebujemy, kopiuje je i przenosi do innej aplikacji. W ten sposób robot potrafi np. odebrać wiadomość email z fakturą, odczytać z niej dane i przepisać je do systemu księgowego.

Co ważne, wdrożenie tej klasy rozwiązań nie wymaga wprowadzania modyfikacji w już istniejących systemach informatycznych, ani przebudowy procesów występujących w przedsiębiorstwie. Narzędzia RPA działają bowiem na poziomie interfejsu użytkownika (GUI) – tak, jak robią to operatorzy – ludzie. Dzięki temu wykorzystana jest logika biznesowa zaszyta w robotyzowane aplikacje, co rozwiązuje problem jej odtworzenia, występujący w tradycyjnym modelu integracji systemów informatycznych lub ich rozwoju.

Fintech pokochał RPA

Pracownicy instytucji finansowych i firm ubezpieczeniowych każdego dnia mają do czynienia z setkami baz danych i skomplikowanymi procesami. Branża ta, również za sprawą open bankingu, bardzo mocno rozwija się w ostatnim czasie. Nic więc dziwnego, że przedstawiciele tego sektora chcą odciążać swoich pracowników w wykonywaniu żmudnych, powtarzalnych procesów. Lepiej ich energię przekierowywać na bardziej kreatywne zadania, a te proste pozostawić właśnie robotom.

– Jest wiele czynników, dla których Bank zdecydował się na wdrożenie robotyzacji procesów. Najważniejsze z nich to z pewnością możliwość osiągania optymalizacji kosztowych, wydajniejsze zarządzanie zasobami, dodatkowe zabezpieczenie procesów, funkcji kontrolnych oraz zachowanie odpowiedniej terminowości i jakości realizacji zadań, niezależnie od ich wolumenu. Robotyzacja jest kolejną metodą czy etapem automatyzacji procesów, które bank stosuje z powodzeniem już od wielu lat. Robotyzacja wspiera realizację strategii banku, który cały czas doskonali swoje procesy aby w pełni odpowiadać na potrzeby swoich klientów – komentuje Arkadiusz Szot, Dyrektor Biura Rozwoju Obsługi i Operacji PKO Banku Polskiego.

Firma ubezpieczeniowa Aviva korzysta z rozwiązań klasy RPA już od prawie 4 lat. Z sukcesem wdrożyła produkcyjnie już ponad 60 robotów. Ich praca wykorzystywana jest na wielu płaszczyznach, w różnych obszarach – w Operacjach, dziale IT czy HR. – Nasze roboty pomagają w tworzeniu korespondencji do klientów, wspomagają procesy roszczeniowe w ubezpieczeniach majątkowych czy życiowych. Wykorzystujemy je w pracy raportowej, a także przy rozliczeniach należności – tłumaczy Katarzyna Wrześniewska, menedżer sekcji automatyzacji procesów w Avivie.

Rekordzistą, jeśli chodzi o doświadczenie z RPA, jest ING Bank Śląski. Korzysta on z tej technologii już od ponad 10 lat i na ten moment w firmie jest około 2 tys. pracujących robotów. – Mamy bardzo duże doświadczenie w tym temacie. Z robotów korzystamy w obszarze pionu operacji, a więc zrobotyzowaliśmy różnego rodzaju czynności związane z obsługą posprzedażową produktów bankowych, szczególnie dotyczy to obszaru kredytów detalicznych i korporacyjnych. Tu warto zaznaczyć, że wiele operacji odbywa się na rachunkach w trakcie życia kredytu. Klienci proszą nas o różnego rodzaju zmiany, podpisujemy różne aneksy, co w efekcie wymaga wprowadzania zmian w naszych systemach centralnych. Bardzo często do ich wprowadzania używamy właśnie robotów – mówi Przemysław Lewicki, Dyrektor Centrum Operacyjnej Transformacji Cyfrowej w ING Banku Śląskim.

Arkadiusz Szot tłumaczy, że bank wykorzystuje robotyzację w tych procesach, które są przede wszystkim masowe, proste, powtarzalne a ze względu na skalę swojej działalności takich miejsc jest w banku bardzo wiele. Robotyzacja wspiera realizację procesów obsługowych, operacyjnych, rachunkowości, rozliczeń, windykacji czy nawet obsługi prawnej.

Natomiast Przemysław Lewicki dodaje, że roboty znajdują zatrudnienie nie tylko przy bieżącej działalności operacyjnej. ING Bank Śląski wykorzystuje tę technologię również do testowania nowych produktów. Dzięki temu bank nie musi budować skomplikowanej infrastruktury, która jest kosztowna i wymaga dużych nakładów czasu.

RPA pomaga w okresie pandemii

Z robotami na pokładzie żadna pandemia nam niestraszna, a i pracownicy są spokojniejsi o swoje procesy, gdy wiedzą, że w tych trudnych czasach są wspomagani rozwiązaniami automatyzującymi. Dodatkowo właśnie jesteśmy w trakcie prac nad platformą integrującą RPA, AI oraz zaawansowaną analitykę. Już teraz widzimy, że te prace przyczynią się do znacznego wzrostu efektywności naszych procesów, co z pewnością docenią nasi klienci – tłumaczy Katarzyna Wrześniewska.

Okres pandemii to moment, w którym roboty wyjątkowo okazały się bardzo przydatne. Pojawiło się dużo nowych regulacji związanych z pandemią, które nałożyła na nas Komisja Nadzoru Finansowego, jak na przykład wakacje kredytowe czy inne operacje związane z ułatwieniem naszym kredytobiorcom poradzenia sobie z ciężką sytuacją. I tego typu zmiany regulacyjne mogliśmy w bardzo szybkim czasie wdrożyć w życie właśnie dzięki wykorzystaniu robotów – dodaje Przemysław Lewicki.

Czy roboty zabiorą nam pracę? 

To pytanie pojawia się bardzo często. Skoro potrafimy nauczyć roboty wykonywać za nas pracę, może przyjdzie moment, kiedy przestaniemy być potrzebni? Odpowiadając na to pytanie Przemysław Lewicki tłumaczy, że w ING Banku Śląskim są dwa rodzaje robotów. Jedne pracują bez udziału człowieka, a drugie współpracują z nim i są to wirtualni asystenci, z których korzystają pracownicy. Ich zadaniem jest pomoc przy powtarzalnych czynnościach. Pracownicy ING Banku Śląskiego z robotami mają kontakt od wielu lat i jak podkreśla Lewicki, często sami zgłaszają potrzebę implementacji kolejnych tego typu rozwiązań w nowych obszarach.

Podobnie jest w przypadku Avivy. – Co chwilę pracownicy zgłaszają nam nowe pomysły na wykorzystanie robota w ich pracy. Świadomość wykorzystania robotów wśród pracowników naszej organizacji jest bardzo duża, stąd obiegowa opinia, że one zabiorą nam pracę, wywołuje raczej uśmiechy na twarzach niż wyraz obawy – dodaje Katarzyna Wrześniewska.

Natomiast Arkadiusz Szot tłumaczy, że doświadczenie PKO Banku Polskiego pokazuje, że  robotyzacja nie może we wszystkim zastąpić człowieka, ponieważ wymaga stałego nadzoru i kooperacji z zespołem. Pozwala osiągać większą efektywność, a z drugiej strony umożliwia uwolnienie pracowników od masowych, powtarzalnych i często monotonnych czynności, angażując ich do zadań, których te narzędzia nie są w stanie wykonać. Robotyzacja nie może funkcjonować całkowicie samodzielnie, potrzebuje stałego nadzoru, szybkiej reakcji w przypadku nieprzewidzianego przestoju i ciągłej kooperacji z zespołem, który zmienia i modyfikuje swoje procesy i zakres realizowanych zadań. Roboty z czasem stają się po prostu „członkiem” zespołu.

– Technologia RPA jest tak efektywna i tak powszechnie dostępna, że absolutnie uważam, że każdy przedsiębiorca powinien z niej korzystać i mówię tu o średnich firmach ale również tych małych. Jako ING mamy ponad 10 lat doświadczenia z robotyzacją i przez ten okres stworzyliśmy własne narzędzie do tworzenia robotyzacji. I oferujemy je dużym korporacjom ale również średnim przedsiębiorstwom i jesteśmy pewni, że za chwile będą po nie sięgać również małe firmy, ponieważ widzimy bardzo duży potencjał tej technologii – podsumowuje Przemysław Lewicki

Jak wygląda proces wdrażania RPA?

Aby lepiej zrozumieć, jak wygląda proces wdrażania RPA postanowiliśmy porozmawiać z Tomaszem Kmiecikiem, Managing Directorem w G1ANT. Jest to polsko-brytyjski producent oprogramowania klasy RPA. Wybraliśmy akurat tę firmę, ponieważ nie korzysta ona z gotowych rozwiązań rynkowych, ale (jak w przypadku ING Banku Śląskiego) samodzielnie od podstaw tworzy autorskie oprogramowanie, co pozwala na „szycie na miarę” narzędzi dostosowanych do danego przedsiębiorstwa.

W ostatnich miesiącach, w związku z zaistniałą sytuacją pandemii COVID-19, z dużym niepokojem obserwowaliśmy sytuację polskich firm które zaskoczone sytuacją (min. kwarantanną, urlopami opiekuńczymi pracowników) zostały wręcz sparaliżowane w bieżącej działalności. Okazało się, że braki personalne uniemożliwiły normalną pracę. A gdyby tak powtarzalne procesy powierzyć zamiast ludziom robotom i programom komputerowym z wykorzystaniem sztucznej inteligencji? Właśnie tym się zajmujemy. Optymalizacją kosztów i automatyzacją pracy – komentuje Tomasz Kmiecik.

Jak tłumaczy Tomasz Kmiecik proces wdrażania RPA podzielić możemy na kilka etapów. Najpierw odbywa się audyt w firmie, który ma na celu identyfikację procesów. Następnie, firma, która będzie oferować nam swoje rozwiązanie, na podstawie wyników wspomnianego audytu, dobiera odpowiednie dla nas procesy RPA. Kolejnym krokiem jest wykonanie analizy przedwdrożeniowej. Gdy przejdziemy te etapy robot zostaje przygotowany i wdrożony do naszej firmy, a następnie uruchomiony. Co ciekawe, w obliczu pandemii koronawirusa firma G1ANT oferuje pomoc w postaci nieodpłatnego przygotowania audytu w wybranym procesie wraz z raportem kalkulacji.

We wskazanym przez Państwa dziale/obszarze działalności firmy zdefiniujemy które czynności z powodzeniem mogłyby wykonywać nasze roboty. Jedyne co potrzebujemy to kilku rozmów z państwa pracownikami z danego działu na temat ich bieżącej pracy. Na ich podstawie ocenimy które procesy z powodzeniem można zautomatyzować – tłumaczy Kmiecik. RPA to nie jest temat tylko dla dużych korporacji, automatyzacja wybranego procesu w firmie to koszt wielkości kilku tysięcy złotych. Coraz częściej po rozwiązania RPA sięga zatem segment średnich firm dla których najbliższe miesiące to często być albo nie być.

Celem projektu wdrożeniowego RPA jest uzyskanie założonych celów jakościowych czy ilościowych. Zarówno w trakcie projektu, jak i po wdrożeniu rozwiązania, potrzebna jest więc kontrola efektów. Ta – w zależności od etapu – obejmuje akceptację projektu, czas jego trwania, akceptację odebranej pracy, a także kontrolę efektów.

RPA to z pewnością przyszłość. Dzięki takiemu rozwiązaniu można efektywniej wykorzystywać zdolności i kompetencje swoich pracowników, bo ich czas zostaje poświęcony na kreatywne czynności. Rynek robotyzacji rośnie i nic w tym dziwnego, każda firma, która decyduje się na takie rozwiązanie nie wyobraża sobie, jak to było zanim “zatrudniła” roboty. Obawa o utratę miejsc pracy jest bezpodstawna. Roboty nie zabiorą nam miejsc pracy, a spowodują, że nasza praca będzie ciekawsza, bo wykonają za nas “czarną robotę”.

Tomasz Kowalczyk, Automatyzacja +

Najważniejsze informacje
Czy zastąpią nas roboty? Zrobotyzowana automatyzacja procesów (RPA) w branży fintechowej, czyli jak to wygląda w praktyce u największych graczy na rynku.
Tytuł artykułu
Czy zastąpią nas roboty? Zrobotyzowana automatyzacja procesów (RPA) w branży fintechowej, czyli jak to wygląda w praktyce u największych graczy na rynku.
Treść
Wybuch pandemii koronawirusa i przepisy, które weszły w związku z tym w życie, mocno odbiły się na przedsiębiorcach. Z drugiej strony kryzys, to taki moment, w których innowacje rozwijają skrzydła. Podobnie jest w przypadku RPA. Dzięki zastosowaniu robotyzacji, wielu przedsiębiorców mogło kontynuować swoją działalność, a potrzeba tej technologii stała się jeszcze większa. 
Autor
Firma publikująca
mamBIZNES.news
Logo firmy
SHARE
PODOBNE ARTYKUŁY
Spotkanie w firmie
Dobrze przygotowana strona internetowa to podstawa komunikacji marketingowej firmy
RODO
Gorączka RODO, czyli czy nadal można sprzedawać?
Start up Delaware
Amerykański stan Delaware – raj (nie tylko!) dla start-upów

Skomentuj artykuł

*