Finanse i Księgowość Firma zagranicą Wydarzenia

Polski przedsiębiorca nie ma prawa się pomylić. Chyba, że ma firmę w Wielkiej Brytanii.

Przedsiębiorca firma w UK

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zaproponowało, by wprowadzić dla przedsiębiorców tzw. „prawo do błędu” w pierwszym roku prowadzenia przez nich działalności gospodarczej. Na propozycję resortu Jadwigi Emilewicz nie zgadza się jednak Ministerstwo Finansów, które ostrzega, iż jest to zachęta dla przedsiębiorców do nierzetelnego wykonywania obowiązków podatkowych.

Według Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii początkujący przedsiębiorcy powinni mieć „prawo do błędu”, jeśli tylko do naruszenia nie doszło celowo i jeśli zostało ono usunięte niezwłocznie po jego wykryciu. Minister Jadwiga Emilewicz chciałaby, aby takie rozwiązanie dotyczyło mikro, małych i średnich przedsiębiorców w pierwszym roku prowadzenia przez nich działalności gospodarczej.

Na propozycję MPiT nie zgadza się jednak Ministerstwo Finansów. Nieco pokrętna wydaje się argumentacja ministerstwa w tym zakresie, które twierdzi, iż „prawo do błędu” zachęciłoby przedsiębiorców do nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych. Resort Teresy Czerwińskiej nie ma wątpliwości, że każdy przedsiębiorca, niezależnie od tego, czy stawia on dopiero pierwsze kroki w biznesie, czy też egzystuje on na polskim rynku od wielu lat, jest zobowiązany do bezwzględnego przestrzegania przepisów. Ministerstwo Finansów stoi też na stanowisku, że dyspensa udzielona początkującym przedsiębiorcom może „naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania”.

Nie sposób nie dostrzec, że Jadwiga Emilewicz przeciera nowe szlaki na linii rząd – biznes i że chce nakłonić swoich kolegów z ław rządowych do wprowadzania dalszych ułatwień dla przedsiębiorców. Nie można wykluczyć, że swoją pracę nad ułatwieniami dla biznesmenów nad Wisłą minister przedsiębiorczości i technologii wzoruje na doświadczeniach brytyjskich, gdzie przedsiębiorcy chwalą sobie swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i podejście do niej urzędników. Przypomnijmy tylko, że brytyjski rząd nie tylko zadbał o otoczenie przedsiębiorców na Wyspach szczególną opieką, ale też dał im możliwość skorzystania z darmowego, profesjonalnego doradztwa.

“Rządowe programy pomocy przedsiębiorcom w UK obejmują różnego rodzaju szkolenia, dzięki którym właściciele firm, zwłaszcza ci stawiający na tym polu pierwsze kroki, mogli nauczyć się unikania pomyłek. Urzędnicy są nastawieni przyjaźnie, a przepisy są proste. Brytyjczycy przodują w zastosowaniu prostego języka w administracji, upraszczaniu przepisów, a każdy błąd przedsiębiorcy jest traktowany jako nieumyślny. Nawet, gdy przedsiębiorcy naliczona jest kara w związku z uporczywością jakiegoś błędu, to dobrze umotywowane odwołanie często jest skuteczne” – podsumowuje Agnieszka Moryc z firmy Admiral Tax.

Informacje dodatkowe
Data publikacji:
Tytuł artykułu:
Polski przedsiębiorca nie ma prawa się pomylić. Chyba, że ma firmę w Wielkiej Brytanii.
Ocena:
51star1star1star1star1star
SHARE
PODOBNE ARTYKUŁY
Przedsiebiorca uśmiecha się
Od 1 stycznia 2020 roku przedsiębiorcy będą mieli prawo do popełnienia błędu, w pierwszych 12 miesiącach działalności
Start up Delaware
Amerykański stan Delaware – raj (nie tylko!) dla start-upów
Podatek od kryptowalut
Jak rozliczyć podatek od kryptowalut?

Skomentuj artykuł

*